![]() |
statyczne życie minęło dużo czasu od ostatniego wpisu, wypadło mi mnóstwo włosów, ubyło dużo kilogramów i odpadło sporo tipsów. jedno się nie zmieniło - ciągle jestem na II roku studiów... nie-lubie-groszku 2010-01-30 14:34:02 skomentuj (0) Nienawidzę Cię Etolu. ![]() Oddam kota w złe ręce. Ostatnio tylko to zdarzenie przerwało monotonnię mojego życia codziennego. Wychodzę z domu wyrzucić śmieci. Nawet już nie na papierosa. Rzucam to ścierwo. Generalnie jestem w nastroju rzucania wszystkiego. Chciałabym być na piątym roku. Mieć mieszkanie, pracę, psa, drukarkę a3, komputer, blisko do spożywczego i garaż z widokiem na kontenery. Chciałabym być sama dla siebie i dla nikogo więcej, bo nie lubię się dzielić i nie lubię odwzajemniać. To byłaby monotonia poziom wyżej. nie-lubie-groszku 2005-11-15 19:47:59 skomentuj (5) Studiowanie, sranie w banie. Studiowanie zaoczne jest bardzo do pupy. Zwłaszcza pod względem tachania pięciu ton sprzętów, makiet, materiałów, teczek, rulonów i narzędzi jednym, jedynym sardynkobusem w którym panuje taki ścisk, że nie sposób podrapać się po dupie. Jednakże odkrywam swoje powołanie, powoli, powolutku, zaczynam wierzyć, że możliwie po raz pierwszy podjęłam właściwą decyzję, że wybrałam odpowiedni kierunek w życiu. Cokolwiek by to nie zaczyło, wiem co będę i co chcę robić. W tej szkole czy w innej liczy się to, że WIEM. Pierwszy raz w życiu jestem świadoma tego, ze coś wiem. 'Wiem, że nic nie wiem' jest już nie na miejscu. Wspaniałe uczucie. Nie chcę już palić. Nie chcę być dorosła. Ja potrzebuję trzymania za rękę. Nie prowadzenia, tylko trzymania, co jest znaczną różnicą. Żeby mieć się za kim schować, żeby móc się do kogoś przytulić. Przytulam się do kołdry bo jest mięciutka i cała w rozmazanym tuszu do rzęs. Niczego nie chce ode mnie w zamian, mogę sie w niej schować i zatkać uszy. Czasem chowam się w szafie. Śmiej się, w końcu to zabawne. Kiedy byłam młodsza wchodziłam do starej szafy z peerelowskiego kompletu z pilśni i płakałam, bo ktoś na mnie nakrzyczał. Ale przecież dzieci nie są złe. Tnięcie firanek i podkoszulek było jednym ze sposobów na empiryczne poznanie świata. Nie ma złych dzieci. Nie ma dobrych dorosłych. Nie chcę być dorosła. nie-lubie-groszku 2005-11-01 21:46:32 skomentuj (1) OUZO Pyros. Anis-Spezialitat aus Griechenland. Smakuje jak te czarne i niedobre żelki z Niemiec. Siedzę sama, piję to badziewie, czekam na odwołanie z Politechniki, nie mam czego słuchać, nie mam gdzie się uczyć, nie mam gdzie mieszkać (zakładając, że miałabym to poprzednie), nie mam nikogo przy z kim mogłabym zapalić i kurwami porzucać, nie mam rodziców (bo wyjechali), nie mam zapalniczki i kurwa jeszcze jakieś pop-upy pornolskie mi się włączają. Ludzie... zwariuję. Idę na szluga, droga to długa. Skończyły się szlugi, temat to długi. Wszystkie moje potencjalne wielkie miłości chciały, żebym rzuciła palenie. Cytując Kszeseuko: "Uroczyście oświadczam, że sratatata i dupa" ;D;D Właściwie, to dlaczemoo ja nie śpię o tej porze? Kurwa. nie-lubie-groszku 2005-09-25 04:20:58 skomentuj (2) Sins juw bin gon. No, jestem po. Harówka jak cholera. Kręgosłup wysiadł, oczy wysiadły, ręce wysiadły i wszystko inne też. Wysiadłam. Kiedy przeczytałam zadanie na projektowaniu miałam wrażenie że oni mnie wyzywają :P Wbrew pozorom jest mi smutno i chce żeby ktoś mnie przytulił i powiedział że nic się nie stało. nie-lubie-groszku 2005-09-15 22:49:21 skomentuj (2) Aluminiowa płaszczyzna. Ilekroć wybiegnę myślami w przyszłość widzę szarą, aluminiową płaszczyznę. Nie pustkę, tylko szare nieskończone aluminium. Nie chcę po nim chodzić, bo zmarzną mi stopy. Jestem niedobrym człowiekiem. Wykrakuję nieszczęścia. Jestem niewdzięczna. Oni przeze mnie płaczą, ich przeze mnie boli. Siadam na czerwonej pościeli z myszką miki i wyobrażam sobie że ktoś o mnie teraz myśli. Ale zupełnie bezinteresownie. O mnie, nie o tym do czego moge się przydać. Oni są obrzydliwie interesowni. One. Pojutrze jadę po raz trzeci potwierdzić, że zmarnowałam ostatnie dwa lata życia. Ale co ja do kurwy nędzy mogę robić? Co ja innego potrafię? Albo wydaje mi się, że potrafię. Nie mogłam odkryć w sobie powołania do ekonomii albo managamentu? Nie byłoby mi przynajmniej zimno w stopy. ON AIR: Caesars - "Anything You Want" nie-lubie-groszku 2005-09-09 21:48:15 skomentuj (3) 06:02 am Papieros o świcie na balkonie. Uwielbiam wczesnojesienne zimne poranki z papierosem. NIE MA wspanialszego uczucia ;) ON AIR: Razorlight Zaczynamy nowe. Biorę się do pracy. Trochę malarstwa trzeba spłodzić, bo trzeci raz kopa dać mi nie mogą. Cholera jasna, ja muszę się dostać na te studia. Nie ma innej możliwości. Boziu pomóż. nie-lubie-groszku 2005-08-11 06:06:43 skomentuj (3) |
przyjaciele Pietruszka best zią, best bro Kalcia aj lowju Kszesuo Izolfik |